Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
Pamiętam kiedy jako dziecko, ignorowana przez starsze rodzeństwo, nie miałam się z kim bawić...
Pewnego zimowego dnia, na naszym podwórku zjawił się kot.
Kot wydawał się równie spragniony towarzystwa, więc bez większych problemów dał sobie wciągnąć na głowę czapkę, owinąć się szaliczkiem i wpakować na sanki.
Kotu kuligi szybko się znudziły. Ale nic to dla Elmirki. Wciągałam go na sanki, a on uciekał. I tak w koło.
I tak jak w pamięci wyrył się brak towarzystwa, tak w mojej twarzy wyryły się pazury tego niewdzięcznika.
:(

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl